poniedziałek, 1 lipca 2013

Pełnosprawny.

Odchodzisz sam w kierunku domu bram,
Odchodzisz czując to, co czują mówiąc.
Nie obchodzi nikogo
Miasto patrzące złowrogo.

Pretensje do dziecka o to, że wychowane jest inaczej niż się chce...
A kto Ci kurwa kazał tak wychowywać mnie?
Ja byłem winny, ja byłem wrogiem,
Tylko moim błędem było zachowanie nieodpowiednie.
Zasiano we mnie kolczastą różę,
Przez lata rośnie się razem ze mną, pnie się ku górze,
Rozdziera i kłuje mnie na widok Twojej parchatej twarzy,
Krew buzuje w moich ranach, nie wiesz kurwa jak to parzy,
Dorastam w ciągłym strachu życia, niepewności bez pokrycia,
Kiedyś byłem już tak blisko aby pozbyć się Ciebie bez bicia!
Niechętnie siedzę zmuszony do trwania,
Upodlony przez Ciebie, oderwany od działania.

Odejdziesz tam w kierunku życia bram,
Odejdziesz czując to, co oni mówiąc.
Nie obchodzi nikogo
Słońce zachodzące złowrogo.

Pytasz czy jestem zajęty, ok, ale czy mocno, czy lekko?
Jak można kurwa pytać o takie śmieszne gówno?
Zajęcie, tyle, nie rozumiesz prostego "tak"?
Już kiedyś mieli Cię dość, zapomniałeś jak dano Ci znak.
Złość, złość o to, że tu jestem
I próbuję coś zrobić by oderwać się nareszcie,
Złość wszechogarniająca, do mózgu wołająca:
"Chodź weź mnie, napij się, jestem obiecująca"!
Jedyne co zawdzięczam całemu Tobie
To wstręt przed staniem się równemu Twej osobie,
Odór osobowości, którą wstyd naśladować,
Za to jedyne mogę Ci podziękować.
Gnijąca więź,
Psychiczna rzeź,
Jednym słowem:
-Nienawidzę-.

Przemokły wszelkie uczucia,
Rozlewają się z bólu me płuca,
Odchodzę tam, gdzie zakaz Tobie, tam
Nie usłyszę Cię tam, choćbym był jeden sam,
Będzie trzeba - ogniem
Pozbędę się myśli Twej,
Będzie trzeba - ostrzem
Przerwę i wyrwę wspomnienie,
Nie wrócę do Ciebie,
Odejdę tam gdzie nie
Będę żył może spokojnie,
Ważne, że nie będzie Cię.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz