niedziela, 24 lutego 2013

Prząśniczka.

Tak, bardzo ją lubiłem...
Może nawet kochałem...
Ale wkońcu ją zabiłem.
Tak, zanim sam przez nią zgniłem.

Nie było nienawiści.
Szło po naszej myśli.
Zdradziła mnie slowami.
Była za kłamstwa kratami.

Tak, bardzo ją lubiłem.
Może nawet kochałem.
Ale wkońcu ją zabiłem.
Ból odzwierciedliłem.

Bo to była zła księżniczka,
Zagłuszyła serca bit,
Magicznych kłamstw prząśniczka.
Nie pojął jej nigdy nikt.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz