sobota, 22 czerwca 2013

Matka głupich.

Dajesz siłę, dajesz wiarę
I nigdy się przez nikogo nie poddajesz,
Żyjesz skrycie gdzieś na szczycie
Spoglądając, czy ratujesz komuś życie.

Bedąc małym, ciemnej nocy
Strach zaglądał w każde oczy:
Gdy wyjść w nocy trzeba było,
Pod łóżkiem coś się ruszyło,
W każdym kącie czyhał cień,
Dziecko czekało na dzień
Trzęsąc portkami, lecz z siłą
Że rano wstanie z dobrą miną.
Co zrobić mogliśmy, czoła stawiliśmy,
Choć tacy mali, to ze słabościami walczyliśmy.

Dajesz siłę, dajesz wiarę
I nigdy się przez nikogo nie poddajesz,
Żyjesz skrycie gdzieś na szczycie
Spoglądając, czy ratujesz komuś życie.

Gdy ulicami chodzimy,
To nic o tym nie myślimy,
Ale wciąż czuwasz nad nami,
Nie dajesz nam odczuć żeśmy sami.
Dzięki Tobie uważamy, że nic się nie stanie,
Dzięki Tobie tu jesteśmy radząc sobie w każdym stanie.
Za rękę nie trzymasz, przed siebie nie pchasz,
A jednak do przodu wciąż nas ganiasz,
Jesteś sensem życia wielu,
Bez Ciebie nie mają celu,
W Tobie wszystko pokładają.
- Głupimi ich nazywają!

Dajesz siłę, dajesz wiarę
I nigdy się przez nikogo nie poddajesz,
Żyjesz skrycie gdzieś na szczycie
Spoglądając, czy ratujesz komuś życie.
Dajesz siebie, Ciebie wielbię,
Choć zarówno dzięki i przez Ciebie cierpię,
Ale żyję, walczę ze światem,
Który obserwujesz jakbyś była katem.

Matko głupich,
Proszę Ciebie,
Nie opuszczaj nas w potrzebie.
Matko głupich,
Proszę Ciebie,
Prowadz mnie, aż będę w Niebie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz