Budzi się słońce, spod wzgórz powoli wznosi swe ciepłe promienie
I obejmuje nimi całą piękną zieleń, susząc łzy traw.
Nic nie przyćmi widoku tak cudnego, żaden cień nie sprawi by zgasły płomienie,
Póki nie odejdzie spokojnie w tłumie szarych spraw.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz