Od teraz jesteś dla mnie jak wysuszona cytryna,
A ja mimo, że sam wewnątrz siebie żem został
Nie będę głucho tonął w czarnym basenie obaw.
Wobec Ciebie pozostanę niemy. Ale teraz jest we mnie siła
I ciesze się, że to nie są stracone lata, a głupie dni kilka,
Które jak placebo na mnie działały jednak.
Jesteś zdala ode mnie, co wisi mi niezmiernie,
Patrz jak tonę, choć tak naprawdę tylko w Twojej głowie.
Twoje zapatrzenie w powodzenie, dzięki czemu szanse masz malejące
Sprawiają, że ludzie odkładają pistolety, każdy z kulą z Twoim imieniem.
Coraz bardziej widać, że wszystko Ci ucieknie jak woda w moich rękach, w każdych...
Lecz tego nie słuchasz. Masz gdzieś te ciche słowa. Ale nie wspomnisz słów moich.
I chwała Ci za to.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz