Do podstaw życia dorósł już tu każdy z nas,
Ta nauka nie poszła w las.
Ku wierzchołku piramidy ciężko dostać się,
Jakie imię nosi Twe wyzwanie?
Posiłek, woda tlen i sen,
Zależność, opieka, wygoda,
Więzi, miłość, afiliacje,
Zaufanie, wartość własna,
Samorealizacja...
Nie wiem czy dotrwam.
Aby osiągnąć własny cel,
To egoistą być muszę,
Nie mogę bać się o życie
Ode mnie niezależne.
Abym mógł zadbać o Ciebie,
Sam ustabilizować się
Muszę!
Muszę!
Nie można przecież pracować
Gdy strach nie daje Ci spać.
Posiłek, woda tlen i sen,
Zależność, opieka, wygoda,
Więzi, miłość, afiliacje,
Zaufanie, wartość własna,
Samorealizacja...
Wierzę, że dotrwam.
Do transcendencji dojrzeję
Gdy własne bolączki zniszczę
I na każdego przyjdzie czas,
Aż wkońcu świat już będzie nasz.
Empatia, wiedz, rozrywa mnie,
Jak granat co w sercu miałem.
Wybuch!
Wybuch!
Na kawałki rozniosę
Dla innych swe życie.
Posiłek, woda tlen i sen,
Zależność, opieka, wygoda,
Więzi, miłość, afiliacje,
Zaufanie, wartość własna,
Samorealizacja...
Zginę lub dotrwam.
W swych dłoniach trzymasz ogień,
Nigdy nie oddasz go.
Ogień, którego płomień
Nie zwróci się przeciwko.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz