Jeden jedyny raz chciałem po swojemu tak,
Mieć na wszystko wyjebane, aby nie liczył się świat,
Tylko w domu ja i nie całkiem sam,
Cała grupa, wielka biba, świat oszalał, dajcie piwa!
Bez sprawiania problemów,
Używania brzydkich słów,
Bez robienia wyrzutów
I nie deptając butów,
Tak spokojnego człowieka w klatce uczuć zamykasz,
Na tle takiego dobra jednej zachcianki odmawiasz?
Jeden jedyny raz chciałem po swojemu tak,
Mieć na wszystko wyjebane, aby nie liczył się świat,
Tylko w domu ja i nie całkiem sam,
Cała grupa, wielka biba, świat oszalał, dajcie piwa!
Na ciągłym posłuszeństwie,
Zabierając tak szczęście...
I na palca skinienie,
Wstrzykując w łeb cierpienie!
To gorzka substancja, jak smoła czarna, gęsta, w chuj bolesna,
Piecze, żyły ściska, od wewnątrz rozrywa, una vez mas!
Jeden jedyny raz chciałem po swojemu tak,
Mieć na wszystko wyjebane, aby nie liczył się świat,
Tylko w domu ja i nie całkiem sam,
Cała grupa, wielka biba, świat oszalał, dajcie piwa!
Opuszczam głowe,
Więcej Ci nie powiem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz